Tak stopniowo. Ja bym uśmiech zrobiła na osobnych klatkach, pojawiający się powoli. I żeby uszka się trochę płynniej uszały. Do tego, troszkę dziwnie to wygląda gdy głowa Noah się tak kurczy.
Dla mnie jest super. <D . Ja muszę, niestety, poczekać, aż pojedziemy do rodziny, i potem mi dadzą, po czym około 19 wrócimy. I się zamknę w pokoju z Bambusem